Dziś nie będzie o składzie kolagenu. O tym powiedziano już wiele razy i w wielu miejscach. Opowiem Wam historię, moją i mojego męża Jana, bo prawdziwa historia konkretnych ludzi mówi więcej niż tabelka na opakowaniu.
Jan, budowa i 8 kilometrów dziennie
Mój mąż Jan ma ponad 70 lat i nadal pracuje zawodowo. Jest kierownikiem na budowie, codziennie przechodzi od 6 do 8 kilometrów, pilnując roboty i ludzi. Worków z cementem już nie nosi, ale w wieku, w którym większość kolegów siedzi na emeryturze, to wciąż porządny wysiłek.
Jeszcze kilkanaście lat temu nikt by na to nie postawił złotówki.
Operacja serca i ludzie, których się spotyka w szpitalu
Jan przeszedł operację bypassów i miała ona dramatyczny przebieg. W organizmie pojawiła się bakteria, męża trzymano w śpiączce farmakologicznej, a serce, jak to strasznie brzmi, było na wierzchu. Lekarze zastanawiali się, czy w ogóle z tego wyjdzie.
Wyszedł. A rok później usłyszał, że ma poważne problemy z kręgosłupem i powinien rozważyć kolejną operację. Ktoś, kto przed chwilą był jedną nogą na tamtym świecie, nie podchodzi do takiej wiadomości radośnie.
W tamtym czasie poznałam Magdę. Spotkałyśmy się w Szpitalu Wojewódzkim w dniu, w którym Jan leżał w śpiączce, i to Magda zabierała mnie stamtąd do domu. Tak narodziło się zaufanie, a potem współpraca. To ona opowiedziała mi o WellU i namówiła do dołączenia. Długo się nie zastanawiałam.
Revicoll i witamina C, codziennie od ponad dekady
Od tamtej pory, czyli od jakichś 11 lat, w naszym domu codziennie są dwie rzeczy: Revicoll, czyli kwasy omega-3 z kolagenem rybim i witaminami A, D, E i K, oraz witamina C. Jan bierze dwie kapsułki dziennie, ja jedną albo dwie. Chyba nie było dnia, żebym zapomniała o witaminie C. To jak mycie zębów.
Czy to dzięki suplementom Jan dziś chodzi po budowie? Nie będę Wam tego obiecywać, bo zdrowie składa się z wielu rzeczy naraz: dobrych lekarzy, ruchu, jedzenia i zwykłego uporu. Wiem tylko, że regularność to u nas świętość.
Moja kostka, płytka i śruby
Teraz moja historia. Złamałam kostkę boczną lewej nogi z przemieszczeniem. Był wczesny ranek w lesie, a do samochodu miałam jeszcze półtora kilometra. Jasiek mnie przecież na rękach nie poniesie, a był jeszcze pies, więc szłam na tej nodze. Kostka przesunęła się jeszcze bardziej i trzeba ją było stabilizować płytką i śrubami.
Śruby wyjęli mi 1 września, w moje urodziny. Ładny prezent. Przy okazji usłyszałam od młodszego lekarza: „No wie pani, w pani wieku, po takiej operacji, to trzeba by bardzo uważać, będzie pani to czuła do końca życia”. Mój ortopeda, który sam biega, powiedział co innego: „Spokojnie, będzie pani biegać”.
Uwierzyłam temu drugiemu.
O kulach na rozdanie nagród
Jeszcze zanim się połamałam, zdecydowałam, że w lipcu będę sponsorem nagrody miesiąca w naszym zespole. Decyzja zapadła w maju, więc nie było odwrotu. W ostatnią niedzielę lipca, jakieś siedem tygodni po operacji, przyjechałam o kulach i wręczyłam nagrodę Wioli. Na zdjęciach z tamtego dnia widać kule po prawej stronie. Radość była ogromna, moja też.
Co brałam po złamaniu
Po powrocie ze szpitala włączyłam od razu dwie kapsułki Revicollu i Collagen Booster, do tego oczywiście witaminę C. Kiedy na rynek wszedł Physio Sport Peptide Complex, przesiadłam się na niego. Nad jego formułą pracowano podobno około roku i dla mnie to Mercedes wśród kolagenów.
Produkty wymienione w tekście
Poznaj i kup bezpośrednio w sklepie WellU
Physio Sport Peptide Complex
Drink peptydowy w saszetkach - sprawność fizyczna i regeneracja, wsparcie w rehabilitacji
Zobacz w WellULudziom zawsze powtarzam jedno: nie sugerujcie się słowem „sport” w nazwie. To nie jest produkt tylko dla tych, którzy biegają maratony. Produkcja kolagenu spada już po dwudziestce, najpierw niezauważalnie, potem coraz szybciej, i dotyczy to każdego z nas.
Pół roku później: bieg na 5 kilometrów
Ortopeda mówił o pół roku i miał rację. W grudniu zapisałam się na bieg charytatywny na 5 kilometrów. Trochę się bałam, bo przygotowywałam się tylko cztery dni na bieżni na siłowni, a w terenie nie przebiegłam wcześniej ani kilometra. Ludzie z naszej grupy biegowej obiecali, że w razie czego mnie pociągną.
Nie musieli. Dobiegłam w swoim tempie, bo biegam slow joggingiem, czyli bardzo wolno i bezpiecznie dla stawów. A w lutym pobiegłam z grupą w krótkich spodenkach, w zimie. Taki mamy zwyczaj.
Czym jest Physio Sport Peptide Complex
W filmie mówię o nim jeszcze jako o Physio Sport Peptide Drink, dziś to Physio Sport Peptide Complex od Nutrivi. To drink w saszetkach do rozpuszczenia w zimnej wodzie. W jednej porcji jest 650 mg liofilizowanych peptydów kolagenu rybiego, a do tego glukozamina, chondroityna, kwas hialuronowy, MSM i ekstrakty roślinne, między innymi z ananasa, buraka i dzikiej róży. Witamina C z dzikiej róży pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania kości, chrząstek i skóry.
To nasza historia, nie obietnica. Ale jeśli szukacie kolagenu dla siebie, Physio Sport Peptide Complex kupicie bezpośrednio u producenta, w sklepie WellU.
Produkty wymienione w tekście
Poznaj i kup bezpośrednio w sklepie WellU
Physio Sport Peptide Complex
Drink peptydowy w saszetkach - sprawność fizyczna i regeneracja, wsparcie w rehabilitacji
Zobacz w WellUPoznaj możliwości
Podaj dane i obejrzyj naszą niezobowiązującą prezentację. O email i telefon prosimy Cię wyłącznie po to, aby osoba, która Cię tu zaprosiła mogła dostarczyć Ci informacji. Szanujemy Twoje dane i nie ma opcji, aby były użyte w jakikolwiek inny sposób.


