Zaznacz stronę

Ja mam 20 lat, Ty masz 20 lat przed nami… AKCJA – PIELĘGNACJA!

Zuzanna Gwóźdź

17 października 2021

Przez większość mojego 28-letniego życia termin „anty-aging” kojarzył mi się z problemem osób w wieku dojrzałym, u których są już widoczne oznaki starzenia w postaci zmarszczek, przebarwień, wiotkości skóry.

Myślę, że większość kobiet wychodzi z założenia, że 20 lat to za wcześnie, aby pożegnać nastoletnie nawyki i zacząć traktować pielęgnację na poważnie. Patrzymy w lustro i wciąż widzimy piękną, zdrową, pełną blasku cerę. Nie zastanawiamy się nad oznakami starzenia i wydaje nam się, że to wciąż odległy temat.

Tymczasem… po 20-tym roku życia procesy odnowy komórkowej zaczynają stopniowo zwalniać.

Co takiego dzieje się w naszej skórze?

Przede wszystkim następuje spadek produkcji włókien kolagenowych, które odpowiadają za jędrność i elastyczność naszej skóry. Zmniejsza ilość kwasu hialuronowego, która, krótko mówiąc, przyczynia się do jej odwonienia. Z wiekiem osłabia się także warstwa hydrolipidowa naskórka, której zadaniem jest ochrona skóry przed utratą wody. Stanowi zaporę, przez którą cząsteczki wody nie mogą się wydostać na zewnątrz, więc jej rola w utrzymaniu odpowiedniego nawodnienia organizmu jest znacząca.

Wszystkie te zmiany powodują, że nasza skóra jest odwoniona i mniej elastyczna. A jak wiadomo sucha skóra jest bardziej podatna na powstawanie zmarszczek i innych defektów.

Dlatego jeśli w porę nie zadbamy o odpowiednią pielęgnację, zaczniemy dostrzegać na naszej skórze pierwsze oznaki starzenia szybciej niż nam się wydaje. 20 rok życia jest tak naprawdę „ostatnim dzwonkiem” na wprowadzenie terapii anty-aging – to recepta na zachowanie zdrowego, młodego wyglądu na długie lata.

Zgodzicie się ze mną, że lepiej zapobiegać niż leczyć?

Pokażę Wam na swoim przykładzie (ku przestrodze!), że już około 25 roku życia można się dorobić niemałych zmarszczek i zachęcam do nauki na cudzych błędach.

Niestety, sama przez długi czas bagatelizowałam sprawę i trwałam w tym aż do ubiegłego roku. Zobaczcie jak wyglądała moja skóra kiedy miałam 27 lat:

Sytuacja wydawała się beznadziejna… Spora część moich koleżanek, które przed 30-stką dorobiły się podobnych zmarszczek, zaczęły od razu myśleć o botoksie. Nie wierzyły, że za pomocą kosmetyków przywrócą skórze zdrowy wygląd.

Jako że osobiście nie jestem zwolenniczką tak inwazyjnych zabiegów (szczególnie przed 30-tym rokiem życia!), postanowiłam dać szansę temu, co oferuje nam natura.

Rezultat tego „eksperymentu” przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, ale… oceńcie sami:

Może się wydawać, że aby uzyskać takie efekty potrzeba duuuuużo czasu i pieniędzy.

Otóż nie.

Rozwiązania, które zastosowałam, były po pierwsze tańsze od inwazyjnych zabiegów, po drugie, na efekty nie czekałam długo. Poprawa stanu skóry była widoczna z dnia na dzień, a cały proces trwał natomiast około 4 tygodni. Po trzecie zachowałam naturalny wygląd i mimikę twarzy.

Kolejny atut to wydajność produktów, których użyłam do terapii domowej. Każdy z nich wystarcza spokojnie na 3 miesiące regularnego stosowania.

Czego potrzebujemy, aby jak najdłużej cieszyć się gładką, jędrną i pełną blasku skórą?

Żel Dermo Wash

doskonale oczyści skórę i równocześnie ją nawilży, złagodzi stany zapalne. Nie powoduje uczucia napięcia, nie podrażnia.

Peeling Enzymatyczny

Zapewni delikatne złuszczenie naskórka, oczyszczenie porów i nawilżenie.

Lipocoll

Prawdziwa perełka w terapii anty-aging! Zagęści skórę, wysyci białkiem kolagenowym, głęboko nawilży, spłyci zmarszczki, pobudzi skórę do działania.

Krem Hydro Balance

Zadba o ultranawilżenie skóry nie zatykając porów, zregeneruje naskórek i zabezpieczy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

Jak zwiększyć skuteczność pielęgnacji domowej?

Pamiętaj, że w walce o piękną cerę kluczową rolę odgrywa odpowiednie nawodnienie organizmu, dlatego tak ważne jest picie MINIMUM 1,5 l wody dziennie.

Wspomaganie skóry od wewnątrz to także suplementacja!

Naszym sprzymierzeńcem w tym zakresie jest zdecydowanie witamina C (niezbędna do syntezy kolagenu), a także witaminy A, E, D oraz kwasy tłuszczowe omega 3, 6, 9 – naprawdę warto się z nimi zaprzyjaźnić.

Zainteresowany produktami i / lub współpracą?
Kliknij przycisk poniżej, dowiedz się więcej i załóż konto w WellU.
Welcome, Guest!