Wojna za wschodnią granicą, ceny, które rosną szybciej niż pensje, firmy, które tną etaty i zastępują ludzi automatami. Jedno źródło pieniędzy to dziś ryzyko, które bierzesz na siebie w ciemno. Drugie źródło przestało być fanaberią, a stało się zwykłą zapobiegliwością, jak zapas w spiżarni.
Tylko że drugi dochód to decyzja o tym, gdzie włożysz wieczory i weekendy. Takiej decyzji nie podejmuje się po haśle z reklamy ani po jednej rozmowie ze znajomym, który akurat ma „świetną okazję”.
Dlatego zanim ktokolwiek opowie Ci o swojej firmie, warto przejść przez wszystkie sensowne drogi i porównać je na zimno: ile kosztuje wejście, ile czasu zabiera, kiedy przychodzą pierwsze pieniądze i dla kogo to nie jest.
Jedno zastrzeżenie: jestem wspólnikiem WellU i liderem zespołu partnerów, więc network marketing to moje podwórko. Właśnie dlatego opisuję go bez taryfy ulgowej, obok sześciu innych opcji.
Zanim wybierzesz: trzy pytania do siebie
Ile godzin tygodniowo realnie masz? Realnie, czyli po pracy, dzieciach, rodzicach i zmęczeniu. Dla większości osób to od trzech do dziesięciu godzin.
Ile możesz zainwestować na start, nie ryzykując domowego budżetu? Niektóre opcje kosztują zero, inne wymagają sprzętu albo towaru.
Co już umiesz? Twoje doświadczenie zawodowe, sieć znajomych i wiarygodność to kapitał. Najszybciej zarabia się na tym, co już masz.
Dla każdej opcji niżej podaję to samo: koszt wejścia, czas, ryzyko, kiedy przychodzą pierwsze pieniądze i dla kogo to nie jest. Kwot zarobku nie podaję celowo, bo zależą od Ciebie, Twojego rynku i godzin.
1. Korepetycje i szkolenia z własnej branży
Księgowa uczy przedsiębiorców ogarniać faktury. Pielęgniarka prowadzi warsztaty pierwszej pomocy. Inżynier uczy fizyki licealistów.
Koszt wejścia jest bliski zera, bo sprzedajesz wiedzę, którą już masz. Czas jest elastyczny, a pierwsze pieniądze przychodzą szybko, często w pierwszym miesiącu. Ryzyko jest małe. Minus: zarabiasz tylko wtedy, kiedy siedzisz z uczniem, więc dochód rośnie dokładnie tak szybko jak liczba Twoich godzin.
Dla kogo nie: dla osoby, która po pracy nie ma już siły na kolejną godzinę z ludźmi.
2. Zlecenia w swoim zawodzie (freelancing)
Tłumaczenia, grafika, korekta, księgowość, projekty techniczne, obsługa social mediów dla lokalnych firm. Robisz to, co w pracy, tylko dla innych klientów.
Koszt wejścia jest niski, czasem potrzebna jest działalność albo umowa zlecenia. Pierwsze pieniądze zwykle po kilku tygodniach, kiedy złapiesz pierwszych klientów. Ryzyko leży gdzie indziej niż w pieniądzach: łatwo wpaść w terminy, które zjadają weekendy.
Dla kogo nie: dla kogoś, kogo umowa o pracę ogranicza zakazem konkurencji. Sprawdź to, zanim weźmiesz pierwsze zlecenie.
3. Biznes w internecie
Sklep na Allegro, Vinted albo Etsy, rękodzieło, odsprzedaż rzeczy używanych, kurs online, usługi przez komunikator, profil w social mediach, który sprzedaje. Nigdy w historii założenie biznesu nie było tak łatwe. Konto zakładasz w godzinę, płatności i wysyłkę ktoś już za Ciebie wymyślił, a czat napisze opisy produktów i odpowie na pierwsze maile.
Technika przestała więc być przeszkodą. Najczęstszą blokadą jest coś innego: brak pomysłu, co właściwie sprzedawać. Ludzie miesiącami „zbierają się”, bo czekają na genialny pomysł, a ten nie przychodzi.
Pomysł rzadko spada z nieba. Zwykle leży pod nosem. Spisz, o co pytają Cię znajomi, z czym sam miałeś kłopot i jak go rozwiązałeś, co kupują ludzie wokół Ciebie i za co płacą z niechęcią. Potem zrób najmniejszą możliwą próbę: jedna oferta, jeden post, jedna aukcja. Rynek szybko powie Ci, czy to ma sens.
Koszt wejścia jest niski, od zera przy usługach do kilkuset złotych przy towarze. Czasu potrzeba sporo, bo do samej sprzedaży dochodzą zdjęcia, opisy, wysyłka i odpowiadanie ludziom. Pierwsze sprzedaże mogą przyjść szybko, ale stabilny ruch buduje się miesiącami.
Dla kogo nie: dla osoby, która chce wyników w pierwszym miesiącu albo traktuje hobby jako odpoczynek. Kiedy pasja staje się zamówieniem z terminem, przestaje relaksować.
4. Usługi lokalne i opieka
Opieka nad seniorami, zwierzętami albo dziećmi, sprzątanie, drobne naprawy, pomoc w ogrodzie, przygotowanie posiłków. Tu dojrzałość jest przewagą: ludzie chętniej wpuszczają do domu kogoś, komu ufają.
Koszt wejścia jest niski, a pierwsze pieniądze przychodzą szybko, bo popyt jest stały. Minus: to praca fizyczna albo wymagająca obecności o konkretnych godzinach, więc trudno ją połączyć z nieregularnym etatem.
Dla kogo nie: dla kogoś, kto ma problemy z kręgosłupem albo potrzebuje pełnej elastyczności godzin.
5. Wynajem tego, co już masz
Pokój, mieszkanie po rodzicach, miejsce parkingowe, garaż, przyczepa, sprzęt ogrodowy albo narzędzia.
Koszt wejścia zależy od stanu rzeczy. Czasem to zero, czasem remont. Czas pracy jest mały, jeśli wynajem jest długoterminowy, i duży przy wynajmie na doby. Ryzyko: najemca, który nie płaci albo niszczy. Do tego podatek, którego wiele osób nie liczy na starcie.
Dla kogo nie: dla tych, którzy nie mają czego wynająć albo nie zniosą obcych ludzi w swojej przestrzeni.
6. Praca zdalna na część etatu
Obsługa klienta, wprowadzanie danych, asystentka zdalna, rekrutacja, moderacja treści. Coraz więcej firm szuka ludzi na kilka godzin dziennie.
Koszt wejścia jest zerowy, a pieniądze przychodzą regularnie, co dla wielu osób jest największą zaletą. Minus: to po prostu drugi etat, tylko krótszy. Twoje godziny zamieniasz na pieniądze w stałej stawce, bez szansy na wzrost poza podwyżką.
Dla kogo nie: dla kogoś, kto już jest zmęczony pierwszym etatem. Drugi pracodawca nie rozwiąże problemu zmęczenia.
7. Network marketing
Polecasz produkty, które sam używasz. Zarabiasz na marży od sprzedaży i, jeśli zbudujesz zespół, na obrocie tego zespołu.
Koszt wejścia w uczciwej firmie jest bliski zera. W WellU rejestracja partnera nie kosztuje nic i nie trzeba robić zapasów. Ryzyko finansowe jest więc małe, ale jest inne ryzyko: Twoje relacje. Jeśli zaczniesz zasypywać znajomych wiadomościami, stracisz więcej niż czas.
Teraz część, której w ulotkach nie ma. Pierwsze pieniądze przychodzą wolno. Większość osób, które zakładają konto partnera, kupuje głównie dla siebie i nie zarabia nic poza rabatem. Zarabiają ci, którzy przez miesiące systematycznie rozmawiają z ludźmi i znoszą sporo odmów. To biznes, który rośnie powoli, a przyspiesza dopiero po roku czy dwóch, jeśli w ogóle.
Dla kogo nie: dla osoby, która nie lubi rozmawiać z ludźmi, szuka pieniędzy bez pracy albo potrzebuje dochodu w przyszłym miesiącu. Jeśli to Ty, wybierz opcję 1, 4 albo 6.
Jak sprawdzić firmę, zanim dołączysz, opisałem w tekście Czy MLM to piramida?. Plusy i minusy naszej firmy znajdziesz w opiniach o WellU, a zasady wynagrodzeń w planie marketingowym po ludzku.
Czego unikać: oferty, które obiecują za dużo
W niepewnych czasach takich propozycji jest więcej, bo żerują na strachu o pieniądze. Kilka typów warto rozpoznawać od pierwszego zdania.
„Zarabiaj z telefonu po godzinie dziennie” z konkretną kwotą w nagłówku. Uczciwa praca nie zna Twoich wyników, zanim zaczniesz.
Kursy, które uczą „jak zarabiać”, a zarabiają głównie na sprzedaży kolejnych kursów. Zadaj prowadzącemu pytanie, z czego żył, zanim zaczął uczyć innych.
Inwestycje z gwarantowanym zwrotem, licencje, pakiety i „miejsca w systemie”. Jeśli płacisz za wejście, a zarobek zależy od tego, kogo zaprosisz, to jest piramida, a nie dodatkowy dochód. Jak to sprawdzić, pokazuję w tekście Czy MLM to piramida?.
Praca chałupnicza z opłatą za materiały „na start”. Klasyka od lat dziewięćdziesiątych, tylko dziś przychodzi przez komunikator.
Zasada jest prosta: jeśli coś wymaga od Ciebie dużej wpłaty na początku, a obiecuje pewny zysk, najpierw sprawdź, potem zdecyduj.
Jak wybrać: prosta reguła
Potrzebujesz pieniędzy szybko? Bierz to, co zamienia godziny na pieniądze od pierwszego tygodnia: korepetycje, usługi lokalne, pracę zdalną.
Masz czas, cierpliwość i chcesz czegoś, co może rosnąć bez dokładania godzin? Patrz na biznes w internecie, wynajem albo network marketing, ze świadomością, że pierwsze miesiące będą chude.
Nie wiesz? Zacznij od tego, co już umiesz. Doświadczenie to Twój kapitał, a z kapitału najlepiej korzystać od razu.
Najczęstsze pytania
Jak zbudować dodatkowy dochód bez rzucania pracy? Najszybciej na tym, co już umiesz: korepetycjach, zleceniach z własnego zawodu albo usługach lokalnych. Wolniejsze, ale skalowalne drogi to biznes w internecie, wynajem i network marketing.
Ile czasu trzeba na dodatkowy dochód? Większość osób pracujących na etacie ma realnie od trzech do dziesięciu godzin tygodniowo. Przy takim budżecie lepiej wybrać jedną drogę i robić ją systematycznie niż próbować trzech naraz.
Czy dodatkowy dochód trzeba zgłosić do urzędu skarbowego? Tak, co do zasady każdy przychód podlega opodatkowaniu, a forma zależy od rodzaju działalności. Przy pierwszych zleceniach warto zapytać księgową, czy wystarczy umowa zlecenia, działalność nierejestrowana, czy potrzebna jest firma.
Czy network marketing to dobry pomysł na dodatkowy dochód? Może być, jeśli lubisz rozmawiać z ludźmi, masz cierpliwość na wolny start i wybierzesz firmę, w której zarabia się na sprzedaży produktów, a nie na wpisowym. Nie jest dobry dla kogoś, kto potrzebuje pieniędzy szybko.
Od czego zacząć, jeśli nie mam pomysłu na biznes? Spisz, o co pytają Cię znajomi, z czym sam miałeś kłopot i w czym jesteś dobry w pracy. Z tej listy wybierz jedną rzecz i zrób najmniejszą próbę: jedną ofertę albo jeden post.
Drugi dochód zaczyna się od decyzji, gdzie włożysz swoje wieczory. Podejmij ją na faktach, nie na reklamie.
🖖 Pomyślności!
Informacja o współpracy: autor tekstu i zespół CzasNaWellU są partnerami WellU, a Dariusz Młynarski jest także wspólnikiem spółki. Za zakupy z linków na tej stronie możemy otrzymać prowizję. Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.
Poznaj możliwości
Podaj dane i obejrzyj naszą niezobowiązującą prezentację. O email i telefon prosimy Cię wyłącznie po to, aby osoba, która Cię tu zaprosiła mogła dostarczyć Ci informacji. Szanujemy Twoje dane i nie ma opcji, aby były użyte w jakikolwiek inny sposób.

